Armia to przede wszystkim służba
 Rozmowa z generałem brygady Wojciechem Grabowskim, szefem bydgoskiego Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO (Joint Force Training Centre, JFTC)
 
Jesteśmy 15 lat w NATO. Co ważnego dla Polski i Polaków wydarzyło się w tym czasie w sferze obronności i bezpieczeństwa?

Wstąpienie do NATO zainicjowało okres zmian organizacyjnych i jakościowych Sił Zbrojnych RP. W rzeczywistości moment przystąpienia do sojuszu był dopiero początkiem naszej drogi ku bezpieczeństwu i swoistym testem, podczas którego ciągle wykazujemy swoją wartość jako wiarygodny i odpowiedzialny partner, który w pełni realizuje swoje zobowiązania. Dla Polski i Polaków najistotniejszą wartością wynikającą z faktu akcesji do NATO jest gwarancja bezpieczeństwa, jaką daje nam fakt przynależności do największego militarnego sojuszu w historii współczesnego świata.

Nie wynika to jedynie z samego faktu członkostwa w NATO. Jednym z głównych czynników gwarantujących bezpieczeństwo naszego państwa i jego obywateli jest adekwatne i wynikające z bieżących potrzeb dostosowywanie potencjału Sił Zbrojnych RP tak, aby były one zdolne sprostać bezpośrednim zadaniom związanym z obronnością państwa oraz zadaniom wynikającym z zobowiązań sojuszniczych.
 

 
Czym był ten okres dla pana jako wysokiej rangi oficera i dowódcy?

Dla mnie był to okres intensywnej pracy związanej z dostosowywaniem Sił Zbrojnych RP do standardów sojuszniczych. Służba, którą pełniłem przez okres minionych 15 lat, wiązała się ze szczególną odpowiedzialnością wynikającą z faktu, że Polska jako nowy członek NATO podlegała bardzo surowej ocenie, a my jako żołnierze byliśmy szczególnie zobligowani do tego, by dać z siebie wszystko, aby podczas tego egzaminu uzyskać jak najlepszą ocenę. Ja również nie byłem wyjątkiem i jako żołnierz podlegałem wnikliwej weryfikacji. Pełniłem w tym czasie służbę przede wszystkim na stanowiskach dowódczych oraz sztabowych w Siłach Zbrojnych RP w strukturach NATO i międzynarodowych misjach pokojowych i stabilizacyjnych. Zebrana w tym czasie wiedza, doświadczenie dowódcze, a przede wszystkim praktyka sprawiły, że zostałem wyróżniony możliwością pełnienia służby na obecnym stanowisku, dowódcy JFTC.

Polscy żołnierze uczestniczą w misjach pokojowych i stabilizacyjnych na całym świecie, pan uczestniczył w polskim kontyngencie wchodzącym w skład Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych w Iraku. Co zyskujemy dzięki misjom?
 
Uczestnictwo w misjach pokojowych i stabilizacyjnych daje naszym siłom zbrojnym niepowtarzalną okazję do doskonalenia swoich umiejętności i możliwości w zakresie współdziałania z partnerami sojuszu, jak również współdziałania z siłami innych państw będących członkami doraźnie tworzonych koalicji. Zadania realizowane podczas wspólnych misji to ciągłe zbieranie doświadczeń, ich praktyczna weryfikacja i wdrażanie. Jest to również droga do doskonalenia i uzyskiwania nowych zdolności Sił Zbrojnych RP.
 

 
Nie ulega wątpliwości, że cena którą za to płacimy jest niejednokrotnie bardzo wysoka. Należy jednak pamiętać, że dynamika zmian geopolitycznych we współczesnym świecie w pełni usprawiedliwia koszty jakie zmuszeni jesteśmy ponosić, bo ostateczną wykładnią naszego wysiłku jest zapewnienie szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa.

Jest pan doświadczonym żołnierzem. Co chciałby pan przekazać tym, którzy dziś rozpoczynają karierę w armii lub właśnie ją planują?


Dla wielu młodych ludzi związanie przyszłości z armią wydaje się być atrakcyjną alternatywą, zwłaszcza w aspekcie obecnego, często zmiennego rynku pracy. Armia jawi się wówczas jako stabilny i atrakcyjny pracodawca. Należy jednak pamiętać, że związek z armią nie jest klasycznym stosunkiem pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Armia to przede wszystkim służba, która wymaga osobistego poświecenia i częstych wyrzeczeń nie tylko od żołnierzy, ale również od ich rodzin. Myśląc o karierze w armii należy brać pod uwagę konieczność osobistego rozwoju, ciągłej edukacji i uzupełniania wykształcenia. Armia oczywiście stwarza ku temu warunki i oferuje szerokie możliwości kształcenia, ale równie istotne jest podejmowanie własnych inicjatyw, poszerzających możliwości awansu i rozwoju kariery zawodowej.

Fot. z archiwum JFTC

4 kwietnia 2014 r.