TA STRONA UŻYWA COOKIE

X Nie pokazuj więcej
Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Kujawsko-Pomorskie Archiwum
 
Menu główne
Aktualności
Powiaty i gminy
O województwie
Nasze symbole
     Link - informacje o województwie w języku angielskim   Link - informacje o województwie w języku niemieckim   Link - informacje o województwie w języku francuskim
     Link - informacje o województwie w języku hiszpańskim   Link - informacje o województwie w języku rosyjskim   Link - informacje o województwie w języku fińskim
Samorząd Województwa
Statut Województwa
Zarząd Województwa
Urząd Marszałkowski
Jednostki organizacyjne
Menu tematyczne
Informacje prasowe
Turystyka
Planowanie Strategiczne i Przestrzenne
Promocja
Współpraca Międzynarodowa / International Cooperation
Budżet, finanse
Mienie Województwa
Kultura
Edukacja
Sport
Zdrowie
Sprawy Społeczne
(Nie)pełnosprawni
(Nie)pełnosprawni - archiwum
Rolnictwo i obszary wiejskie
Geodezja i Kartografia
Ruch drogowy
Infrastruktura
Środowisko
Społeczeństwo Informacyjne
Zamówienia publiczne - archiwum
Patronat Marszałka
Organizacje Pozarządowe
e-Urząd
ISO
Etyka
Kadry Urzędu
Badanie satysfakcji Klienta
Nasze analizy
Bezpieczeństwo
Zakupy
Polityka plików cookies
Kalendarz wydarzeń
« < Lipiec 2019 > »
P W Ś C P S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
 
Nasze portale

Baner - Biuletyn Informacji Publicznej


Informacje


Baner - Niebieska Linia



 
Gęsiny nauczyła mnie babcia Drukuj
 Rozmowa z Ludwiką Mrówczyńską, gospodynią z Michalina w powiecie nakielskim, hodowczynią gęsi i zdobywczynią wielu nagród na regionalnych konkursach kulinarnych
 
Kto nauczył panią gotować?

Babcia. Miała swoje sposoby, kulinarne tajemnice i zwyczajnie dobrą rękę w kuchni. Przekazała mi wiele przepisów, ale moje wspomnienie o jej sosie do gęsiny przekracza wszystko, co samej udaje mi się w tej dziedzinie zrobić. Z babcią wiążą się moje najlepsze smakowe asocjacje, także te gęsinowe. Robiła przede wszystkim brukiew na gęsinie, gęś pieczoną, znakomite sosy, czerninę, kluski z gęsiną.

Jak zapamiętała pani pierwszą w życiu gęsinę na talerzu?

Pierwszym  daniem z gęsiny, które zjadłam jako całkiem małe jeszcze dziecko, była czernina z kluskami ziemniaczanymi i włożonym do talerza gęsim udkiem, przyozdobionym kokardką z jelita. Babcia robiła to specjalnie dla nas, dla dzieci. W zupie były owoce, które nadawały jej charakterystyczny, słodki i lekko kwaskowaty smak. Do wspólnego stołu siadała w naszym domu w tamtych czasach trzypokoleniowa rodzina złożona z dziewięciu osób.

W czym jest klucz do smakowitych dań z gęsiną w roli głównej?

W surowcu, czyli mięsie z hodowanej w przyzwoitych, godnych warunkach gęsi, ubitej zgodnie z zasadami, w humanitarny sposób. Swoje gęsi ubijam sama. Nie chcę mówić o szczegółach, ale to zupełnie nie to samo co horror przemysłowych rzeźni. Ptak nie cierpi, samego aktu nie widzą inne gęsi.  
 

 
Mówi się, że mięso mięsem, ale prawdziwie zdrowotny walor ma dopiero gęsi smalec.
 
Smalec z gęsi pomaga na wszystko. No, prawie na wszystko. W mojej rodzinie przeziębionym dzieciom zawsze smarowano całe ciałka smalcem, żeby się wypociły. I tak jest do dziś. Zapewniam, że naprawdę pomaga.

Wart polecenia jest też gęsi smalec na spękane pięty i trudno gojące się rany. Moja babcia zawsze mówiła: okrasa - czyli tradycyjna omasta do zup, kapusty i ziemniaków, przyrządzana z surowego gęsiego mięsa i tłuszczu - do wewnątrz, smalec na zewnątrz. Nie używała żadnych kremów i balsamów. Dożyła w dobrym zdrowiu ponad dziewięćdziesięciu lat.

Powiem jeszcze o gęsim pierzu i puchu, doskonałym na wypełnienia porządnych poduszek i pierzyn. Zdrowa, czysta gęś ma dobre, dobrej jakości pierze. Babcia mawiała: chcesz mieć dobrego chłopa, dawaj mu brukiew z gęsiną i spać pod pierzyną.
 
Co powie pani wegetarianom, którzy zapewne wzdragają się na samą myśl o jedzeniu zwłaszcza osobiście wyhodowanych zwierząt?

Co powiem? Wieś nie choruje tak jak miasto. Na wsi nie ma aptek z modnymi specyfikami, a pociągi i autobusy do miast jakoś nie zapełniają się mieszkańcami wiosek zdążającymi do aptek w mieście. Mięso i produkty zwierzęce mają swoją wartość jako budulec organizmu, dający siłę i ważne szczególnie jesienią i zimą poczucie ciepła, a także odporność.
 
Fot. Andrzej Goiński
 
 
 
 


Dzisiaj jest: czwartek, 18-07-2019
Wywiad Tygodnia

Sejmik

Kontrakt Terytorialny

Baner - Portal video

ZIT


Rok Jana Pawa II

Nagrody i Medale

Loty Bydgoszcz - Frankfurt

Razem dla Regionu

Katalog konkursowy

Baner - Rzecznik informuje

Baner - Link do galerii zdj

Internetowy atlas wojewdztwa kujawsko-pomorskiego

Nasza Energia

Konkurs Innowacyjna Marka Regionu InnoMaRe

Inne ważne linki

Statystyki strony
odwiedzających: 124349881
Aktualnie jest 1 gość online
 
 
(C) Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Toruń 2007